Loading details…
Loading details…
lyrics: wychyle sie przez okno budząc sie do życia kolejny dzień ucieka jak piasek przez palce noce są zbyt krótkie by zdarzył odpocząć samochody wolno suną po asfalcie uderzam w strumyk składam słowa by nazwać te podroż by nadać jej imię przeczytane książki puste butelki wspomnienia o dziewczynach które za mną były halucynacje,halucynacje jestem tu gościem tylko przez chwile tysiące słów tysiące złudzeń. podroż przez betonowy Babilon