Loading details…
Loading details…
Artist
Końca Taniec przemknęli niezauważeni przez industrialną scenę w połowie lat 90-tych. Pozostały po nich dwie kasety (wznowione na CD-Rach) oraz wydane w zasadzie pośmiertnie nagrania koncertowe na trzycalowej epce „Trzęsienie” oraz nefrytowej kompilacji „Music the World Does not See”. Każde z tych wydawnictw jest na tyle ciekawe, że nie powstydziłby się ich ani Ant-Zen, ani Hands. Gdzieś u źródeł można poszukiwać inspiracji zarówno kraut rockiem spod znaku Can i Amon Dull II, klasycznym industrialem z okolic Throbbing Gristle i SPK, jak i nową elektroniką wydawaną na początku działalności przez Warp. Wszystkie te elementy przemielone przez Końca Taniec dają duszną, klaustrofobiczną muzykę, która stopniowo zaczyna wprawiać w stan obłędu. Podstawę pięciu utworów stanowi prosta, industrialna sekcja rytmiczna, którą oplatają zwoje elektronicznych dźwięków. Rozpoczynająca „D2” kompozycja „…Live” ma coś z krautrockowych improwizacji, natomiast w „Notsofar” dominuje bulgocząca, transowa elektronika. W każdym z utworów pojawia się opętańcza pętla: raz zaloopowana perkusja, kiedy indziej powtarzana uparcie figura basowa lub zagrywka klawiszowa. Kompozycje są długie i w każdej z nich projekt stopniowo nawarstwia partie instrumentalne. User-contributed text is available under the Creative Commons By-SA License; additional terms may apply.